Strona internetowa dla kancelarii: co musi mieć i czego na niej nie pisać
Jeszcze kilka lat temu adwokat, który kupił reklamę w Google, mógł stanąć przed sądem dyscyplinarnym. To nie przenośnia: za płatną reklamę kancelarii, wyświetlaną po wpisaniu w wyszukiwarkę słowa „adwokat” i nazwy miasta, jeden z adwokatów został ukarany, a sprawa dotarła aż do Sądu Najwyższego. W innej, podobnej sprawie Sąd Najwyższy w styczniu 2025 roku adwokata uniewinnił, bo po zmianie zasad taka reklama przestała być przewinieniem.
Zasady się zmieniły, ale nie zniknęły. Prawnik nadal nie może obiecać wyniku, porównać się z konkurencją, napisać, że jest najlepszy, ani pochwalić się klientem bez jego zgody. Reklama kancelarii mówi więc niewiele i tak czy inaczej prowadzi w jedno miejsce: na stronę. To tam klient czyta o specjalizacji, poznaje prawnika i decyduje, czy zadzwonić. Dlatego w kancelarii szybka, rzetelna i dobrze przygotowana pod SEO strona nie jest dodatkiem, tylko podstawą.
Poniżej opisujemy, co dziś mówią kodeksy etyki adwokatów i radców prawnych, co musi mieć strona kancelarii i jak dodać do niej rezerwację spotkań. Stan na 28 października 2026 roku.
Czy adwokat i radca prawny mogą się reklamować?
Krótko: tak, od 2023 roku obie grupy mogą, ale w granicach swoich kodeksów etyki. To dwa różne dokumenty z nieco innymi zasadami, więc warto je rozróżniać. Zmianę wymusiło prawo unijne: dyrektywa usługowa nakazuje znieść „wszelkie całkowite zakazy” informacji handlowych w zawodach regulowanych, a Trybunał Sprawiedliwości UE potwierdził to już w 2011 roku.
Adwokaci: od 26 maja 2023 roku „informacja handlowa”
Do maja 2023 roku Kodeks Etyki Adwokackiej wprost zakazywał adwokatom korzystania z reklamy. Uchwałą z 26 maja 2023 roku Naczelna Rada Adwokacka zastąpiła ten zakaz pojęciem informacji handlowej, czyli „każdej formy komunikacji mającej na celu promowanie bezpośrednio lub pośrednio usług lub wizerunku adwokata”. Kodeks nie wymienia z nazwy Google Ads, mediów społecznościowych ani pozycjonowania, ale ta definicja obejmuje je wszystkie.
Adwokat jest uprawniony do posługiwania się informacją handlową z zastrzeżeniem, że taka informacja handlowa będzie zgodna z zasadami niniejszego „Zbioru”.
Lista zakazów jest jednak długa. Kodeks zakazuje adwokatowi m.in. informacji handlowej:
- porównawczej, nierzetelnej, natarczywej lub niestosownej;
- stwarzającej choćby prawdopodobieństwo nieuzasadnionych oczekiwań co do wyniku sprawy;
- zawierającej treści ocenne;
- odwołującej się do emocji lub uczuć;
- powołującej się na znajomości lub wpływy;
- umieszczanej w niestosownym lub nieodpowiednim miejscu.
Przy stronie internetowej szczególnie ważne są jeszcze dwie zasady. Po pierwsze, odniesienia do spraw, klientów i ich opinii są dozwolone tylko wtedy, gdy adwokat poinformuje klienta o formie i kontekście publikacji i ma jego zgodę na piśmie, elektronicznie albo w formie dokumentowej. Po drugie, adwokat odpowiada za informację handlową opublikowaną przez osoby trzecie w jego imieniu, czyli także za teksty od agencji czy copywritera. Wolno za to podawać stawki i sposób ich liczenia, pod warunkiem że jasno widać, czy obejmują wydatki, podatki i inne opłaty.
Radcowie prawni: „informowanie o wykonywaniu zawodu”
U radców prawnych nowe zasady obowiązują od 1 stycznia 2023 roku. Kodeks Etyki Radcy Prawnego mówi wprost: „Informowanie o wykonywaniu zawodu jest prawem radcy prawnego”, i to bez względu na treść, formę czy środki komunikacji. Takie informowanie powinno być wyraźnie oznaczone.
Zakazane jest m.in. informowanie niezgodne z rzeczywistością lub wprowadzające w błąd, wywołujące nieuzasadnione oczekiwania, zawierające nierzetelne obietnice lub gwarancje, natarczywe albo porównujące radcę z innymi osobami, które da się zidentyfikować. Radca, tak jak adwokat, musi też dopilnować, żeby komunikacja prowadzona w jego imieniu przez innych była zgodna z kodeksem.
Niedopuszczalne jest jednak prezentowanie takich informacji o sprawach karnych, karno-skarbowych, o wykroczenia, rodzinnych i opiekuńczych.
Jest też zasada typowo internetowa: radca prawny działający drogą elektroniczną powinien być zawsze jednoznacznie identyfikowalny i nie może działać anonimowo. Artykuły bez podpisu na stronie kancelarii to więc zły pomysł. Kodeks adwokacki ma podobny wymóg: informacja handlowa musi pozwalać jednoznacznie zidentyfikować adwokata.
Co to oznacza dla tekstów na stronie
Wiele zdań, które w innych branżach są standardem, na stronie kancelarii nie przejdzie:
- „Wygrywamy 9 na 10 spraw” albo „Odzyskamy Twoje pieniądze”: obietnica wyniku.
- „Najlepsza kancelaria rozwodowa w mieście”: ocena i porównanie.
- „Nie pozwól, żeby odebrali Ci dzieci”: gra na emocjach, wprost zakazana w kodeksie adwokackim.
- Logotypy i opinie klientów bez udokumentowanej zgody, a u radców w sprawach karnych i rodzinnych nawet ze zgodą.
Co zostaje? Fakty. Obszary praktyki opisane konkretnie, doświadczenie podane rzeczowo (języki, publikacje, wystąpienia, branże, z którymi pracujesz), jasne zasady wynagrodzenia i treści, które naprawdę pomagają zrozumieć problem. Tak się składa, że dokładnie tego szuka Google.

Dlaczego w kancelarii strona pracuje bardziej niż reklama
Płatna reklama, także w Google, jest dziś dozwolona: adwokaci mogą z niej korzystać od 26 maja 2023 roku, radcowie prawni od 1 stycznia 2023 roku. Musi tylko trzymać się zasad z kodeksów, czyli bez obietnic wyniku, porównań i natarczywości. Z biznesowego punktu widzenia ma sens np. przy nowej kancelarii albo nowej specjalizacji. Ale ogłoszenie, które nie może niczego obiecać ani się porównać, zwykle tylko kieruje na stronę. Za kliknięcia płaci się też przez cały czas, a strona i treści zostają.
Klienci kancelarii rzadko szukają po prostu „adwokata”. Szukają odpowiedzi na swój problem: jak wygląda rozwód bez orzekania o winie, ile wynosi zachowek, co zrobić z nakazem zapłaty. Rzetelny artykuł na takie pytanie to w świetle kodeksów zwykła informacja o działalności, a dla Google sygnał, że strona zna temat. Do tego dochodzi wizytówka w Mapach Google, która przy wyszukiwaniach typu „adwokat” z nazwą miasta często pokazuje się wyżej niż zwykłe wyniki.
Liczy się też szybkość. Ktoś, kto właśnie dostał pozew albo wezwanie do zapłaty, szuka pomocy na telefonie i w stresie. Jeśli strona ładuje się kilka sekund albo numer telefonu jest schowany w stopce, zadzwoni gdzie indziej. Szybka, czytelna strona z dobrą strukturą pod SEO to w kancelarii obowiązek, nie miły dodatek.
Co musi mieć strona kancelarii
Obszary praktyki, każdy na osobnej podstronie
Jedna podstrona „Usługi” z listą dziesięciu specjalizacji nie ma szans w wyszukiwarce. Lepiej przygotować osobną podstronę dla prawa rodzinnego, osobną dla spadków, osobną dla obsługi firm: z opisem, komu pomagasz, jak wygląda współpraca, i z odpowiedziami na częste pytania. To właśnie te podstrony zbierają ruch z Google.
Prawnicy z imienia i nazwiska
Zdjęcie, tytuł zawodowy, izba, specjalizacje, języki. Tytuły „adwokat” i „radca prawny” podlegają ochronie prawnej, a klient chce wiedzieć, z kim będzie rozmawiał. To też najprostszy sposób, żeby spełnić wymóg jednoznacznej identyfikacji z obu kodeksów.
Wymagane dane
Nazwa kancelarii lub spółki, adres, adres e-mail i NIP. Jeśli przez stronę świadczysz usługi drogą elektroniczną, a kancelarię prowadzisz jako osoba fizyczna, ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną wymaga też podania samorządu zawodowego, tytułu zawodowego i państwa, w którym go przyznano, numeru wpisu do rejestru (z nazwą rejestru i organu, który go prowadzi) oraz informacji o zasadach etyki zawodowej i o tym, gdzie je znaleźć. Najprościej zebrać to w jednym miejscu, np. w stopce albo na podstronie „O kancelarii”, z linkiem do kodeksu etyki.
Kontakt bez szczegółów sprawy
Klikalny numer telefonu, e-mail, adres z mapą i godziny pracy. Formularz kontaktowy warto ograniczyć do minimum: imię, telefon lub e-mail i obszar sprawy wybrany z listy. Bez pola „Opisz swoją sprawę”. Tajemnica zawodowa radcy prawnego obejmuje także informacje ujawnione przed podjęciem sprawy, a kodeks adwokacki wymaga szczególnej ostrożności przy przekazywaniu informacji objętych tajemnicą drogą elektroniczną. Szczegóły lepiej usłyszeć na spotkaniu, niż przechowywać je w skrzynce mailowej i w bazie formularzy. Dlaczego dane w kancelariach to szczególnie wrażliwy obszar, pisaliśmy też w tekście o budowaniu własnego CRM-a z AI.
Polityka prywatności i zgody
Formularz, mapa, analityka i rezerwacje to przetwarzanie danych osobowych, więc polityka prywatności musi opisywać je wszystkie. Jeśli korzystasz z Google Analytics albo z reklam, potrzebny jest baner zgód, a przy narzędziach Google także Consent Mode v2.
Baza wiedzy z podpisanymi autorami
Artykuły odpowiadające na pytania klientów, podpisane przez prawnika. To najwięcej, co kancelaria może zrobić dla SEO w granicach kodeksów, a przy okazji oszczędza czas na pierwszych rozmowach, bo klient przychodzi lepiej przygotowany.
Szybkość, telefon i dostępność
Strona powinna ładować się szybko także przy słabym zasięgu, wygodnie czytać się na telefonie i być czytelna dla osób słabowidzących: z odpowiednim kontrastem, dużą czcionką i sensownymi nagłówkami.
System rezerwacji spotkań
Rezerwacja online oszczędza telefonów i maili w stylu „a może czwartek?”. W kancelarii można ją ustawić tak:
- Osobny kalendarz dla każdego prawnika, z jego godzinami pracy i urlopami. Klient wybiera osobę albo obszar sprawy, a system pokazuje wolne terminy.
- Różne rodzaje spotkań: pierwsze spotkanie w kancelarii, rozmowa wideo albo telefoniczna, każde z własną długością i przerwą przed następnym.
- Synchronizacja z kalendarzem Google lub Outlook, żeby rozprawa nie zderzyła się z rezerwacją ze strony.
- Przypomnienia e-mailem lub SMS-em, które ograniczają nieobecności.
- Płatność z góry za konsultacje online, jeśli kancelaria prowadzi je odpłatnie.
W kancelarii dochodzą dwie rzeczy, o których nie myśli się przy rezerwacjach do fryzjera. Po pierwsze, rezerwacja powinna być prośbą o termin, którą prawnik potwierdza ręcznie. Zanim potwierdzi, sprawdzi konflikt interesów: kodeks adwokacki zabrania np. przyjęcia sprawy, jeśli osoba, przeciwko której ma się ona toczyć, jest już klientem adwokata, choćby w innej sprawie. Po drugie, przypomnienia nie powinny zdradzać, czego dotyczy spotkanie. „Spotkanie w kancelarii, czwartek, 10:00” w zupełności wystarczy.
Jaką wtyczkę wybrać
Na WordPressie sprawdzają się zwykle trzy rozwiązania:
- Bookly: rozbudowany system z osobnymi kalendarzami pracowników, synchronizacją z Google i obsługą płatności.
- Amelia: wygodny panel dla pracowników, a w planach od Standard wzwyż synchronizacja z Google i Outlookiem oraz linki do Zoom, Google Meet lub Teams.
- Booking Calendar: prostsza wtyczka z darmową wersją, w której są rezerwacje na godziny i przyjmowanie próśb o termin. Osobne kalendarze dla kilku osób są w wersjach płatnych.
Ważniejsze od wyboru wtyczki jest to, dokąd trafiają dane. Wtyczka trzyma rezerwacje w bazie Twojej strony, ale SMS-y i synchronizacja kalendarza wysyłają je dalej: numer telefonu i treść przypomnienia do dostawcy SMS, a termin do Google lub Microsoftu. Sprawdź, gdzie te dane są przetwarzane i czy masz z dostawcą umowę powierzenia. Od 2026 roku kodeks adwokacki wprost zabrania dopuszczania informacji objętych tajemnicą do narzędzi, które nie zapewniają im należytej ochrony.
Lista kontrolna przed publikacją strony kancelarii
- Czy każdy tekst na stronie przeczytał i zatwierdził prawnik, którego dotyczy?
- Czy nigdzie nie ma obietnic wyniku, ocen w stylu „najlepszy” ani porównań z innymi?
- Czy opinie i logotypy klientów mają udokumentowaną zgodę, a u radców nie dotyczą spraw karnych ani rodzinnych?
- Czy każdy prawnik jest podpisany imieniem, nazwiskiem i tytułem zawodowym?
- Czy są dane kancelarii, samorząd zawodowy, numer wpisu i odesłanie do zasad etyki?
- Czy formularz nie prosi o opis sprawy?
- Czy rezerwację potwierdza prawnik, po sprawdzeniu konfliktu interesów?
- Czy przypomnienia SMS i e-mail nie zdradzają, czego dotyczy spotkanie?
- Czy polityka prywatności opisuje formularz, rezerwacje, analitykę i mapy?
- Czy strona szybko ładuje się na telefonie, a numer telefonu widać od razu?
Najczęstsze pytania
Czy adwokat może prowadzić kampanię Google Ads?
Tak. Od 26 maja 2023 roku Kodeks Etyki Adwokackiej nie zakazuje reklamy, tylko określa, jaka może być informacja handlowa. Reklama w Google musi być rzetelna i nie może być natarczywa, porównawcza ani obiecywać wyniku.
Czy radca prawny może publikować opinie klientów?
Tak, ale tylko za ich zgodą i nigdy w sprawach karnych, karno-skarbowych, o wykroczenia, rodzinnych i opiekuńczych.
Czy na stronie kancelarii można podać ceny?
Adwokat może podać stawki i sposób ich liczenia, jeśli jasno określi, czy obejmują wydatki, podatki i inne opłaty. U radców prawnych informacja o cenach podlega ogólnym zasadom kodeksu: musi być zgodna z rzeczywistością i nie może wprowadzać w błąd.
Kto odpowiada za teksty przygotowane przez agencję?
Prawnik. Kodeks adwokacki mówi wprost, że adwokat odpowiada za informację handlową opublikowaną w jego imieniu przez osoby trzecie, a radca prawny musi zapewnić, żeby komunikacja prowadzona w jego imieniu była zgodna z kodeksem. Dlatego teksty od agencji zawsze powinien zatwierdzić sam prawnik.
Projektujemy i wdrażamy szybkie strony na WordPressie: z obszarami praktyki, bazą wiedzy, przemyślanym formularzem i rezerwacją spotkań. Zobacz, jak pracujemy przy stronach na WordPressie, a jeśli masz już stronę i chcesz sprawdzić jej szybkość, SEO i formularze, zacznij od audytu strony. Możesz też od razu opisać kancelarię w formularzu bezpłatnej wyceny.
Artykuł opisuje zasady obowiązujące 28 października 2026 roku i nie jest poradą prawną. Za treść informacji o działalności kancelarii odpowiada prawnik.